Błędy rekonstrukcji.
- środa, 10, styczeń 2018 16:17
- Andrzej Pilipiuk
Minister Macierewicz przestał być ministrem. Nie wiadomo jaki funkcje obejmie. Jest to decyzja dla mnie zarazem zrozumiała i niezrozumiała. Zrozumiała – idą wybory, minister od dawna był celem propagandy wrogiej PiS-owi. Poziom hejtu był tak wysoki że ktoś widocznie doszedł do wniosku że trzeba go na jakiś czas „ukryć” przed wzrokiem wrogów „dobrej zmiany” być może także przed wzrokiem części zwolenników i sojuszników.
Jest to też decyzja niezrozumiała. Ludzie się przyzwyczajają. Zarów no podwładni jak i wyborcy. Już zmiana na stanowisku premiera została przez w wielu pis-owców odebrana źle. Pan Premier w powszechnym odczuciu sprawdziła się bardzo dobrze… Jeśli nie było poważnych zarzutów co do pracy ministra lepiej było go nie ruszać.
Dlaczego prezes Kaczyński zbudował mocną pozycję? Z pewnością częściowo dzięki temu że stanowi dla bardzo wielu ludzi STAŁY punkt odniesienia. Nieuświadomione ciągotki monarchistyczne owocują tym że Polacy lubią czuć iż jest jeden człowiek który wszystkim kreci. Że konfiguracje wyborcze się zmieniają ale jest jeden człowiek który trwa jak niewzruszony głaz. Niezniszczalny, nieusuwalny, niewzruszony. Zakładam ze pan Prezes mógł przejąć część społecznej sympatii i poparcia po śp. Janie Pawle II.
Patrząc jak cieszy się lewica warto uświadomić sobie jeszcze jedno. Zatopienie znienawidzonego polityka wrogiego obozu nie osłabi presji „salonu” ale ją wzmocni. Sukces uskrzydla. Zobaczyli że nawet oderwani od sterów kraju nadal mają wpływ na rzeczywistość. A to bardzo niedobrze.
Miejmy tylko nadzieję że dymisja nie zmieni kierunku niezbęednych zmian zachodzących w MON - bo wtedy będzie już prawdziwa katastrofa...







