prowokatorzy za dychę...
- poniedziałek, 13, listopad 2017 08:16
- Andrzej Pilipiuk
W Krakowie obchody rocznicy niepodległości przebiegły spokojnie. Jest to zasługa dojrzałego społeczeństwa – bo oczywiście smrody z KOD-u nie odpuściły. Metoda prowokacji interesująca – jak mi relacjonują znajomi mechanizm był prosty – człowiek z dobrze widoczną plakietą KOD szedł chodnikiem pod prąd starając się maksymalnie blokować ruch. Opodal podążało 2-3 osobników obstawy ze smartfonami w rękach – prawdopodobne byli gotowi rejestrować ewentualne zajście.
Jednego KOdziarza spotkałem w tramwaju. Plakietkę miał raczej z tych mniejszych. Porządnie ubrany wyglądał na nobliwego starszego pana. Ciekawe jaki rodzaj przeintelektualizowania pozwala mu bez obrzydzenia maszerować w jednej organizacji z wspomnianymi wyżej alimenciarzem-przekręciarzem, alfonsem, mordercą i resztą tej swołoczy… Smutne to jakoś.







