Trzeci jeździec apokalipsy antykaczystowskiej
- piątek, 10, listopad 2017 11:17
- Andrzej Pilipiuk
Na czele KOD początkowo stał dziwny człowiek znany z tego że nosi idiotyczny kucyk i lubi jeździć drogim motorem, a przy tym jest biedny do tego stopnia że nie płaci alimentów na swoje dzieci. Jak się po pewnym czasie okazało sumienie jednak jakieś tam posiadał i postanowił część zaległości uregulować. Szkoda tylko że przy użyciu pieniędzy podprowadzanych organizacji którą kierował…
W walce z „krwawym reżimem kaczystowskim” wspierał go koleś który ułożył hymn „opozycji”. Człowiek ten był jednak wobec KOD bardziej uczciwy, kasy z puszek nie podbierał, ani nie wystawiał sobie faktur za lipne usługi. Swoją walkę z „pisiorami” finansował sobie samodzielnie – sprzedając młode dziewczyny do zagranicznych burdeli.
Niestety nasze zacofane społeczeństwo nie było w stanie zrozumieć prostej zasady że rewolucja sama z siebie uświęca zarówno środki jak i samych rewolucjonistów. Ostrzał ze strony niezależnych mediów, oraz represyjna polityka penitencjarna wymusiły zmiany na stanowisku lidera protestów i oto w pierwszym szeregu bojowników o wolność pomaszerował kolejny heros. Tym razem morderca i homoseksualista. Na pohybel moherom i innej ciemnocie…







