statystyki
- czwartek, 19, październik 2017 09:32
- Andrzej Pilipiuk
Jak podał Główny Urząd Statystyczny (GUS) we wrześniu średnie wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w Polsce wzrosło w ujęciu rok do roku aż o 6% i wyniosło 4 473, 06 zł brutto.
Wysoki wzrost wynagrodzeń w gospodarce utrzymuje się już od kilku miesięcy, w sierpniu w ujęciu rok do roku, ten wzrost był jeszcze wyższy i wyniósł 6.6%, co więcej płace pracowników rosną nie w wybranych przedsiębiorstwach, ale wręcz powszechnie.
http://www.fronda.pl/a/za-rzadow-pis-place-ida-wyraznie-w-gore,101184.html
***
Moim zdaniem to kompletna bzdura. Błąd (a raczej zamierzone fałszerstwo) tkwi w przyjętej metodzie.
Średnia de facto nic nam nie mówi. Statystycznie co piąty człowiek jest Chińczykiem...
Należy skupić się nie na średniej ale na przeciętnej wysokości zarobków (medianie). I zestawić ją z koszykiem dóbr i usług - by móc ocenić siłę nabywczą przeciętego Polaka. Wtedy poznamy prawdę o poziomie życia w naszym kraju.
****
Podobnie wygląda problem z bezrobociem. W Krakowie widać masę kartek "pracownika poszukuję" są na sklepach, są na restauracjach. Kiepska praca za dziadowską płacę jest do zdobycia od ręki dla każdego kto posiada choćby niewielkie predyspozycje. Podobnie jest w Warszawie. A na prowincji przeważnie widać tablice "sprzedam" dom/działkę/mieszkanie.
Ergo: praca występuje punktowo. Na prowincji pracy nie ma. Przeniesienie się z mniejszych ośrodków do większych nie zawsze jest możliwe. W wielu przypadkach jest kompletnie niewykonalne.
By obliczyć faktyczne bezrobocie trzeba zrobić to inaczej. Policzyć ilu mamy w Polsce ludzi w wieku produkcyjnym nie będących jednocześnie właścicielami gospodarstw rolnych o powierzchni minimum 30 h. Od tej liczby odjąć liczbę zatrudnionych.
(trzeba tylko pomyśleć czy uwzgędniamy ludzi pracujących na niepełnym etacie i śmieciówkach czy nie).







