jeszcze o misji pisarza
- czwartek, 05, październik 2017 10:12
- Andrzej Pilipiuk
Moim zdaniem trzeba pisać tak żeby patriotyzm, honor, wierność zasadom poruszały czytelnika. Żeby widział wybory bohatera i je akceptował.
Polityczna poprawność to w ogóle nowotwór myśli ludzkiej - jeszcze bardziej odrażający niż feminizm czy genderyzm. Tak zwana tolerancja umocowana prawnie jako zakaz dyskryminiacji. To niestety nieustanna gonitwa do nikąd - nieustanne cofanie się z zajmowanego pola oddawanie go jakimś popaprańcom próbującym podpalać nasz świat.
Tak - trzeba słuchać siebie. Trzeba umieć odrzucać toksyczne ideologie. Warto je poznać by identyfikować ich nowe mutacje - ale moim zdaniem nie wystarczy być dajny na to antyrasistą - trzeba wiedzieć dlaczego jest się antyrasistą i wiedzieć co to jest ten rasizm. Gdy murzyn gwałci i morduje nie bać się mówić o tym ze jest czarny.
Trzeba też patrzeć co robili nasi przodkowie. Zanim zaorzemy stary świat musimy ocenić czy aby na pewno był gorszy od nadchodzącego nowego. Zanim odrzucimy tradycję - musimy być świadomi co odrzucamy i co przyjmujemy na jej miejsce.
Owszem - są pewne błędy, zabobony, wady i przywary ciągnące się za nami przez dziesięciolecia które warto i należy skorygować.
Są też zachowanie potępiane jako ciemniackie które wręcz przeciwnie warto ocalić - wbrew naciskowi "ą, ę, nowoczesności" .
POLACY MUSZĄ PRZEDE WSZYSTKIM ZAPOMNIEĆ O JEDNYM PARSZYWYM PRZYSŁOWIU "MĄDRY GŁUPIEMU USTĘPUJE"
ile nieszczęść z tego wynikło. O ile lepszy byłby świat gdyby mądry zamiast ustępować pola siekł tego głupiego nahajką przez pusty łeb...
Ja nie ustępuję. Staram się nie ustępować.
W mojej literaturze bohaterowie nie ustępują. Mogą się cofnąć wobec przewagi, pobici... bo czasem ucieczka jest jedynym wyjściem. Ale gdy tylko mogą ignorują durni a jak ci wystąpią otwarcie to bohaterowie trzymają pole. Walczą o swoje. Na różne sposoby. Jeśli zachodzi konieczność z rewolwerem czy szablą w ręce.
doktor Skórzewski walczy ze złem twarzą w twarz. Ma za sobą potęgę medycyny ale też posrebrzone ostrze ukryte w lasce. Potrafi stanąć na przeciw demona, potrafi zadźgać bandytę zaczepiającego go na ulicy. Robert Storm ma rewolwer. Stanisława Kruszewska widząc bandytę z nożem goniącego dziewczynę bez wahania rozwala mu łeb czekanikiem. Wychodzę z założenia że czasem trzeba.







