O gimnazjach
- poniedziałek, 10, październik 2016 18:24
- Andrzej Pilipiuk
W Krakowie protest przeciw likwidacji gimnazjów. Z jednej strony można tylko przyklasnąć – gimnazja były pomysłem całkowicie chybionym, a do tego rozsadnikiem patologii społecznych. Drugiej strony dla wsi i mniejszych miejscowości to faktycznie może być problem. Szkoła jest tam jednym z ważniejszych pracodawców. Dzieciakom trudno będzie zapewnić dalszą naukę – licea są w większych ośrodkach, odtworzenie szkół zawodowych to proces na lata… (a nawet jeszcze nie zaczęto).
Jak ja bym widział reformę edukacji?
1) Model 6 lat podstawówki + 6 lat liceum/technikum lub 4 lata szkoły zawodowej
2) Likwidacja karty nauczyciela – nie nadajesz się do zawodu – 5 minut na spakowanie i won. W razie szczególnych przegięć kuratorium wystawia dożywotni zakaz pracy w oświacie.
3) Dla uczniów w miejsce obowiązku nauki obowiązek nauki lub pracy oraz wilczy bilet – nie nadajesz się do szkoły – won i OHP twoim nowym domem.
4) Wychowanie patriotycznie TAK. Obróbka ideologiczna NIE. Nauczyciele mogą należeć do partii politycznych i organizacji – ale mają zakaz agitacji i zakaz informowania uczniów o swoich sympatiach politycznych. Osoby rozpoznawalne w środowisku lokalnym jako działacze polityczni musza się pożegnać ze szkołą.








