idą chamy...

W niedzielę w Gdańsku odbyła się msza pogrzebowa i uroczysty pochówek dwójki Niezłomnych – „Inki” i „Zagończyka”. W pogrzebie wzięły udział najwyższe władze państwowe – prezydent A.Duda i pani premier B.Szydło. Odczytano informację o pośmiertnych awansach dla zamordowanych Bohaterów. Była oprawa wojskowa, były poczty sztandarowe.

*

Niestety kraj nasz posiada znaczne zasoby karłów moralnych więc i tym razem podniosłą uroczystość zakłóciły dwa incydenty. Na pogrzeb przyszedł były prezydent Lech wałęsa. Na zdjęciach widać że ubrał się jak n plażę – był w szortach i spranej koszuli. W chwili gdy przemawiał A.Duda wałęsa ostentacyjnie wyszedł z kościoła…

Przed świątynią zadymę usiłowała rozkręcić grupka KODziarzy. Zostali wyproszeni z terenu przed katedrą przez policję. Wedle ich relacji otoczył ich i pobił tłum kilkudziesięciu „faszystów” z ONR – jednak materiał fotograficzny ani filmowy nie potwierdzają tej wersji a i to co opowiedzieli zaprzyjaźnionym mediom nie trzyma się kupy.

Wydawało mi się że tak ostre przegięcie będzie dla kijowskego i jego kumpli definitywnym końcem kariery politycznej – jednak o dziwo komentarze na Onecie pokazują że mamy w Polsce liczne zastępy chamów skłonnych ich bronić. Nawet biorąc poprawkę że część tych komentarzy zamówiono w stajniach trolli – jestem zaskoczony.   

Przed wojną kodeks karny zawierał paragraf o zakłócaniu uroczystości religijnych. Było to surowo ścigane przestępstwo…   

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/