O zmarnowanym potenccjale
- środa, 01, czerwiec 2016 11:02
- Andrzej Pilipiuk
Przykład R.Polańskiego czy A.Holland pokazuje że mieliśmy w Polsce zdolnych reżyserów. Gdyby trafili na inne warunki i inne środowisko nasza kinematografia wspięła by się kilka poziomów wyżej, a oni sami zapewne dobrze służyliby Polsce. Wyszło inaczej. Po części zawinił system, po części ekonomia socjalistyczna i siermiężność komuny, po części demoralizujące środowisko, po części zawinili oni sami. Chcieli się wyrwać i się wyrwali. Zapłacili za to różną cenę – ale per saldo opłaciło im się… Potem wrócili. Nie do końca na stałe, ale są tu obecni.
Polański co by o nim nie mówić nie pluje na Polskę. Chyba pamięta że po ucieczce z getta to Polacy przechowywali go do końca wojny… Agnieszka Holland urodziła się po wojnie. Miała inne doświadczenia. Nie odmawiam jej talentu ale gdy słucham jej wypowiedzi przychodzi mi na myśl określenie „sfrustrowana stara baba”.
*
Zastanawiam się kim byłbym ja gdyby nie wojna i komuna. Dziadek miałby kamienicę w Radomiu. Ojciec zapewne skończyłby studia. Ja zamiast rozpaczliwie szarpać się z rzeczywistością zająłbym swoje miejsce w rodzinnej firmie albo został naukowcem. Dzieciństwo miałbym zupełnie inne – otwarte granice, paszport w szufladzie, pieniądze by pojeździć po Europie, może też po świecie.
Nie musiałbym się na studiach szarpać o każdy grosz. Mógłbym się skupić na nauce. Jesienią nie czułbym tej rozpaczy że znowu nie udało się pojechać gdzieś dalej, zajrzeć za horyzont… W dorosłym życiu nie byłoby we mnie tej złości, frustracji, chęci odegrania się, nieustannej chęci udowadniania czegoś sobie i innym. Miałbym zupełnie inne motywy. Praca twórcza nie byłaby ciągłą walką ale spokojnym budowaniem.
A gdyby komuna nie runęła w 1989-tym? Zapewne w końcu też bym wyjechał… Zostałbym zapewne drwalem w Szwecji, albo robolem fabrycznym „u szkopa”.
*
Polański i Holland to pokolenie moich Rodziców. Wojna która roztrzaskała świat naszych dziadków wpłynęła i na nich i na mnie… I nadal wpływa. I we mnie też jest sporo złości na Polskę i Polaków. Nie jest to kraj urządzony tak jak powinien być. Wybieramy polityków którzy nie są zdolni go naprawić. Przez ostatnie 8 lat rządzili politycy którzy przeszkadzali mi gdy chciałem naprawić przynajmniej to co zabrała mi wojna.







