o prześladowaniu
- wtorek, 03, maj 2016 15:54
- Andrzej Pilipiuk
Wszyscy polscy twórcy twierdzą że byli "prześladowani" ze czasów komuny: Reżyserzy, pisarze, graficy, dziennikarze… Nie wnikam – może i byli. Problem w tym że w którymś momencie komuna się zawaliła. A wtedy się okazało że w szufladach mają pusto...
W ZSRR powstawał samizdat, pisarze wiele rzeczy pisali po cichu i chowali albo pokazywali tylko zaufanym przyjaciołom. Michaił Bułchakow, Władymir Wojnowicz, Wasilij Grossman, Eugenia Ginzburg a nawet fantasta-humorysta Kir Bułyczow miał taki „tajny” maszynopis. Wojnowicz publikował na zachodzie. Maszynopis Eugenii Ginzburg „Stroma ściana” przepisywano ręcznie w setkach kopi a wyszmuglowany na zachód opublikowano w wielu językach. Pozostali musieli zaczekać do upadku ZSRR.
Nasi? Przykro powiedzieć… Coś tam niby wydano w paryskiej Kulturze – ale żadna z tych publikacji nie przebiła się potem w naszej wiadomości. Nasi twórcy byli goli i weseli. Reżyserzy nie mieli scenariuszów. Pisarze nie mieli maszynopisów antykomunistycznych powieści. Graficy nie wyjęli nieprawomyślnych (ani nawet pornograficznych...) komiksów. Dziennikarze nigdy nie wydali zbiorów zatrzymanych przez cenzurę reportaży…








