O asymilacji
- niedziela, 01, maj 2016 12:43
- Andrzej Pilipiuk
UE chce abyśmy przyjęli 7% "uchodźców" którzy przybedą do Europy w 2016-tym roku. Będzie to ok. 100 tyś luda. Jeśli się nie zgodziny komisja europejska chce nam wlepieć kary - po 250 tyś eurosów za każdego nieprzyjętego. Ergo: jak ich nie weźmiemy to dowalą nam 100 MILIARDÓW ZŁOTYCH KARY.
Nie możemy oczywiście zrobić zastrzeżenia ze bierzemy tylko chrześcijan bo to by była zakazana w UE dyskrymminacja z uwagi na wyznanie...
"Lepiej w trumnie bedzie chłopie niżli w takiej europie..."
*
Cyganie vel Romowie żyją w Polsce od XV wieku. Mówią naszym językiem. Wyznają tę samą religię. Przez 500 lat nie zdołaliśmy ich zasymilować.
Komuna dała im mieszkania przeszkolenie zawodowe, pracę. milicja pilnowała by ich dzieci chodziły do szkoły. Nie pomogło. Z szansy skorzystało może 10%. Dziś ich dzieci i wnuki to nie Cyganie ale POLACY CYGAŃSKIEGO POCHODZENIA. do którego z reguły się nie przyznają a i zwyczajów przodków nie kultywują - odcięli się nie chcąc mieć nic wspólnego. Jest też pewien odsetek Cyganów którzy legalnie pracują i nie popełniają przestępstw. Ale ogromna masa żyje na garnuszku opieki społecznej "dorabiając sobie" na rozmaite sprzeczne z prawem sposoby.
Skoro przez 500 lat nie zdołaliśmy zasymilować Cyganów to muzułmanów nie zasymilujemy przez 1000 lat. Co najwyżej z tej czeredy powstanie kilka procent Polaków pochodzenia arabskiego - totalnie spolonizowanych i odcinających się od swoich syryjskich/afganskich/somalijskich ziomków.
Czy warto w ogóle podejmować ten trud?
Jesli brak nam ludzi do pracy (a podobno brak) to może warto repatriowac Polaków i ludzi polskiego pochodzenia z Kresów?








