Ćwierć wieku później

20-25 lat temu Polacy jadący na zachód na trasie np. Polska-Anglia na pierwsze sito trafiali w chwili dotarcia na granicę z RFN. Rewizje przypominające filmy o gestapo. Wrzaski niemieckich celników którzy po polsku nie mówili nigdy, rosyjskiego zapomnieli natychmiast po 1989-tym, a co do angielskiego udawali że go nie znają. Na każdy deklarowany dzień pobytu należało mieć pieniądze – niemałe – w postaci gotówki i okazać je na żądanie. Karty kredytowe w ogóle ich nie interesowały.

Kraje „starej unii” - teoretycznie była to już strefa Schengen – na zachód od Odry nie było kontroli na granicach państwowych. Teoretycznie. Polaków kontrolowano. Zatrzymywano auta na polskich blachach. Na każdym kroku dawano odczuć że Polak nie jest tam mile widziany. Zatrzymania, rewizje, „brak miejsc” na kempingach mimo wcześniej wykupionej rezerwacji – zna to z autopsji niemal każdy kto zdobywszy upragniony paszport ruszył zobaczyć kawałek zachodniej cywilizacji.

Chamstwo anglików było w tym czasie przysłowiowe. Wyjazd na wyspy wiązał się z szeregiem poniżeń. Po pierwsze ambasada inkasowała niemałe pieniądze za samo rozpatrzenie wniosku o wizę. Drugim sitem była sama granica. Angielskie służby lubiły się nad Polakami znęcać. Niejedna dziewczyna jadąca na kursy językowe słyszała że jest prostytutką jadącą do „pracy” w Soho. Dwie córki polskiego dyplomaty przetrzymywano przez 18 godzin bez wody i dostępu do toalety. Ojciec nie zdołał doprowadzić do ukarania winnych oczywistego złamania przepisów. Zawracano masę ludzi. Z błahych powodów albo i bez powodów.  

Dziś? Dziś przez Europę przetaczają się tabuny podejrzanych typów. Przekraczają wszelkie możliwe granice państwowe. Bez pieniędzy, bez jakichkolwiek dokumentów. Popełniają przestępstwa, kradną gwałcą. Policja która tak gorliwie prześladowała Polaków, która zawsze znajdowała czas, środki i ludzi by naszych rodaków rewidować, przetrzymywać, przesłuchiwać, nie jest w stanie skontrolować rzeki pseudouchodźców. Albo się ich boi. Polaka można było poniżać bezkarnie. Islamista może w odwecie wysadzić posterunek albo zasadzić się na córkę policjanta który go „obraża”.  

Polakom przez dwie dekady odmawiano wiz pracowniczych. „Uchodźcom” wypłaca się kolosalne pieniądze choć wiadomo że nie zamierzają pracować. Co się stało przez te dwadzieścia kilka lat? 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/