lenistwo i wstyd...
- piątek, 22, kwiecień 2016 01:14
- Andrzej Pilipiuk
Na początku lat 90-tych wierzyliśmy że mazowiecki jest wielkim mężem stanu, a michnik, bratkowski i kuroń to wybitni opozycjoniści. Wierzyliśmy w legendę Lecha wałęsy. Nakarmiono nas wtedy do syta plewami i trucizną.
Nie słyszeliśmy o Leszku Moczulskim czy Januszu- Korwinie-Mikke – twórcy KPN i UPR dwu pierwszych za żelazną kurtyną nielegalnych partii politycznych - z przekazem informacyjnym startować musieli praktycznie od zera. Przemiany zepchnęły w cień ludzi wybitnych takich jak Anna Walentynowicz, senator Romaszewski, Andrzej Gwiazda… Michnikowszyzna zawłaszczała legendę KOR-u. Grupa skupiona wokół wałęsy uwłaszczała się na tradycji Solidarności.
Z drugiej strony – nie słyszeliśmy o lewicy nie-postkomunistycznej. Ikonowicz swoją partię socjalistyczną budował podobnie jak opozycja „prawicowa” – od zera, bez kasy, siłą entuzjazmu jakichś punków i młodych idealistów… Podobnie w kompletnej próżni informacyjnej działał klub zachowawczo-monarchistyczny i rozmaite inne dziś zapomniane środowiska.
Takich ludzi nie wpuszczano do TV, ich bieda-gazetki były dostępne w nielicznych kioskach dużych miast. Musiałem dostać ulotkę UPR by zorientować się że taka organizacja istnieje. Musiałem w kiosku w centrum miasta odnaleźć ich gazetę. Wolność słowa istniała ale preparowany przekaz masowy nakrywał wszystko nalotem dywanowym. Amen – my i nasi rodzice zostaliśmy zaorani.
Mamy usprawiedliwienie - nie istniał internet. Nie istniał swobodny obieg informacji. Niezależna prasa dopiero raczkowała. Wierzyliśmy w to co nam podsuwano. Nie mieliśmy jak zweryfikować tego co nam podsuwano.
Dziś? Dziś wystarczą 3 minuty by znaleźć informacje o każdym kto bawi się w polityka. By znaleźć kompromitujące go filmy i zdjęcia. By wyszukać jego kompromitujące wypowiedzi. By sprawdzić kim byli jego ojciec i dziadek. By ustalić co on sam robił dwadzieścia lat temu. Dziś znamy biografię zbrodniczej rodziny michników-szechterów. Dziś wiemy bardzo wiele o stalinowskich procesach, o tym kto mordował polskich patriotów. I o tym co robią potomkowie tych morderców. Dziś wiemy nawet kogo obrabował znany bandzior a prywatnie dziadek J.kuronia.
Dziś na przystanku jakaś dziewczyna usiłowała mi wcisnąć szmatę wydawaną przez michnika. Na oko miała jakieś 25 lat. Należy do nowego pokolenia. Była w przedszkolu gdy pojawił się internet. Może od ręki sprawdzić dla kogo pracuje i jak wiele zła wyrządził ten człowiek i jego piekielna rodzinka. Powinna się wstydzić. Nic nie usprawiedliwia jej niewiedzy. Nic nie usprawiedliwia ludzi którzy w wyborach poparli totalnie skompromitowane złodziejskie jaczejki…








