Jak otruć prezydenta
- niedziela, 20, marzec 2016 22:09
- Andrzej Pilipiuk
BOR trzeba będzie rozgonić na cztery wiatry. Najpierw sprawa z oponą limuzyny (opona z odzysku, lekceważono sygnały czujnika ciśnienia), teraz sprawa kolejna – prezydent A.Duda odwiedził jedną z krakowskich restauracji. Nie spodobało się to aktywistce KOD która jest udziałowcem w mocno podejrzanej firmie do której należy kamienica (restauracja podnajmuje od nich lokal). Kobieta nabluzgała w necie…
http://niezalezna.pl/77923-nie-tylko-aktywistka-kod-kim-jest-kobieta-ktora-zaatakowala-andrzeja-dude
Patrząc obiektywnie: najważniejszy facet w naszym kraju, w towarzystwie bardzo ważnych gości wszedł do lokalu w mafijnej kamienicy. Mafia to jest mafia. Morduje. Kradnie. Robi przekręty finansowe. Porywa ludzi. Ma dostęp do broni i narkotyków. A przede wszystkim stara się zdobywać informacje. I dla siebie i na handel.
BOR nie raczył sprawdzić czy lokal nie jest na podsłuchu. BOR nie raczył sprawdzić kto jest właścicielem. Zapewne nie sprawdzono też potraw i napojów. Zawiodła cała ochrona kontrwywiadowcza głowy państwa.







