Ech.. muskulatura.

Wedle studiowanej przeze mnie pseudobiografii Jack London prawdopodobnie był gejem - wedle autora świadczą o tym jego homofobiczne wypowiedzi i brak wątków "homoerotycznych" w jego prozie. No bo rozumiecie -  kupa samotnych facetów - to na pokładzie okretu, to w więzieniu stanowym, to w chacie zasypanej śniegiem i... ...i nic!  

 Tak się biedak London musiał maskować w opersyjnym kapitalistyczno-faszystowskim społeczeństwie. A skąd wiadomo że jednak był homo?  Zdradził się wspaniałymi opisami muskulatury bohaterów. 

Daruję sobie chyba resztę tej lektury... 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/