Prawo do audytu
- sobota, 26, styczeń 2013 09:43
- Andrzej Pilipiuk
jeszcze jeden wyimek z dyskusji.
*
Moi przodkowie robili to co tysiące ludzi tamtych czasów. Walczyli o nasz kraj. Byli tacy któzy poszli z Napoleonem na Moskwę. Byli tacy których nazwiska zanotowano podczas walk o niepodległość. Ci których pamiętam też walczyli. We Wrześniu '39 w konspiracji i partyzantce, w szeregach LWP gnali niemców do Berlina, a i po wojnie wycięli władzy kilka "psikusów".
Ale nie ześwinili się choć wielu się zeświniło. Przez to że Oni się nie ześwinili mi też nie wypada się ześwinić. Pamięć przeszłości daje mi drogowskazy do życia w teraźniejszości. Może nie wszyscy to zrozumieją bo ludzie często żyją z dnia na dzień, a kultywowanie tradycji rodzinnych to postawa obecnie zanikająca...
Żyję w kraju który udało się im wywalczyć. Wywalczyli go m.in. dla mnie. Zapłacili za to bardzo wysoką cenę.
Tego co drogo kupiono należy strzec przed złodziejami. A powtórzę - w tym przypadku cena była niezwykle wysoka.
Mogę więc pytać potomków okupantów czemu uzurpują sobie prawa gospodarzy. Mogę też zadawać pytanie kim są ci którzy nami rządzą. Czy mają zbliżone do moich prawa decydowania o naszym wspólnym dziedzictwie. Mogę pytać jakie nazwiska nosili i kim byli ich przodkowie.
(nie, nie mam tu na myśli krążących w necie "list żydów")
Mam prawo żądać audytu stanu naszego państwa ze wskazaniem źródeł problemu. Niestety większość problemów ma źródło że się tak wyrażę personalne - a korzenie dzisiejszych postaw tkwią w przeszłości...







