Nowy "polski" pisarz
- piątek, 04, marzec 2016 21:16
- Andrzej Pilipiuk
Michnikoidy w ekstazie. Koleś nazwiskiem Etgar Keret, izraelski literat i satyryk został "Polakiem". A tak dokładniej to nie został tylko potwierdzono mu że jest i zawsze był…
http://wyborcza.pl/1,75475,19718672,etgar-keret-zostal-polakiem-mamy-nowego-slawnego-pisarza.html (przepraszam za linka)
Generalnie facet urodził się w Izraelu, rodzice nie nauczyli go mówić po polsku a i on choć bywał w naszym kraju nie odczuwa chyba takiej potrzeby. Dlaczego obywatelstwo mu potwierdzono? Bo rodzice byli obywatelami PRL zanim w 1968-mym spakowali walizki i wyjechali.
To jakaś schizofrenia - gazeta wyborcza najpierw namawiała polskich Żydów by wyszli z szafy i przestali ukrywać swoją narodowość. Teraz piórem jakiegoś redaktora przymusem wpycha Żyda z Izraela w polskość...!? Co na to redaktor michnik? To przecież zaprzeczenie wszystkiego o co 26 lat walczył!!!
*
W takich chwilach myślę o tych setkach tyś. prawdziwych Polaków zagubionych na kresach. O ludziach którzy przez najgorsze lata stalinowskiego terroru jak relikwie przechowywali polskie dowody osobiste wydane przez II RP. O ich dzieciach i wnukach. O trzech milionach Polaków którzy mimo szykan i niebezpieczeństwa zachowali swoją polskość i bardzo często religię katolicką i których III RP MA PO PROSTU W DUPIE.
Dziś Żyd urodzony za granicą nie władający naszym językiem ma więcej praw niż Polak urodzony w przedwojennej Polsce…
Ma więcej praw niż moi krewni wywiezieni w 1945 roku na wschód (tylko dla tego że byli prawosławni zaliczono ich do Ukraińców).
W takich chwilach czuję jak budzi się we mnie zoologiczny antysemityzm.
*
ps. To może skoro p. Etgar Keret został Polakiem niech przeprosi za Jedwabne?








