O dyskutowaniu.
- wtorek, 29, grudzień 2015 09:57
- Andrzej Pilipiuk
Czy zawsze warto rozmawiać?
Czy zawsze warto wysłuchiwać agrumentów tej drugiej strony?
Czy zawsze warto dążyć do kompromisów?
*
Wszystkie kłopoty dzisiejszego świata zaczęły się od dyskusji.
Od dopuszczani rozmaitych debili i kanalii do głosu.
Od traktowania ich jako pełnoprawnych partnerów.
Od uznania ich zoologicznych argumentów za poważne.
Za warte przedyskutowania na salonach.
Za warte zaprezentowania w prasie i telewizji.
*
Efekty?
Marksizm - śmierć 300-500 milionów ludzi.
Nazizm - śmierć 50 milionów ludzi.
Polityczna poprawność i islamizacja europy
Delegalizacja DDT - śmierć 100 milionów ludzi.
Legalizacja feminizmu a w ślad za nim aborcji i eutanzji.
Po dyskusjach zniesiono karę śmierci
W wyniku "dyskusji" homoseksualiści mogą adoptować dzieci.
Po dopuszczeniu do głosu eko-śwriów efektem jest zakaz używania tradycyjnych żarówek.
To wszystko były kiedyś chore poglądy wyznawane przez szczupłą garstkę oszołomów.
ale dopuszczono ich do dyskusji... A pewnee "argumenty" chetnie podchwycił motłoch. Niestety w demokraji głos menela jest równie wiele wart co głos normalngo człowieka... Zwsze znajdą się ludzie którzy zechca iść na skróty i ludzie który nie umieejąc zrobić normalnej kariery swoją szansę zobaczą w zadymie i rewolucji.
Zabrakło nam szczęścia.
Zabrakło silnego bawarczyka który lunąłby hitlera w pysk i z kark wyrzucił z dyskusji w piwiarni.
Zabrakło szwajcarskiego prokuratora który by stwierdził: carska Rosja ściga listem gończym kolesia nazwiskiem Ulianow weźcie go zakujcie w kajdanki i odstawcie do aresztu deportacyjnego i niech go sobie ruscy powieszą.
Dziś nie brak ludzi którzy chcą wszcząc dyskusję na tematy tabu. Niejaki profesor hatrmann chciał dyskusji o kazirodztwie.
Bardzo rzadko zdarza się coś co zahamuje staczanie się w przepaść. Np. pod koniec lat 80-tych pedofilia w europie zachodniej była już nieomal legalna. Gdyby nie wybuch społeczny po sprawie pedofilia-mordercy dutroux dziś samotni pedofile adoptowali by dziewczynki i chłopców. Nie wierzycie? A czy 20 lat temu ktoś by uwierzył a homo-adopcje?
dlatego uważam że z mendami nie należy dyskutować tylko lunąć nahajką przez pysk.







