z targów
- poniedziałek, 26, październik 2015 04:18
- Andrzej Pilipiuk
Dwa dni spędzone na krakowskich targach książki. Wrażenia z imprezy – sympatyczne – nowe hale o niebo lepsze niż poprzednie. Kolejka masakryczna – ale o dziwo bardzo szybko szła. Kolejka do szatni – już znacznie gorzej. W sobotę momentami było nieprzyjemnie ciasno. W niedzielę – znacznie lepiej.
Oferta bogata – widać że drukuje się i wydaje bardzo dużo. Od kilku osób słyszałem że jest delikatne ożywienie na rynku. Podpisywałem głównie „Reputację”. Spotkałem trochę znajomych osób.





