Po wyborach
- poniedziałek, 26, październik 2015 03:56
- Andrzej Pilipiuk
Wstępne wyniki wyborów nie nastrajają optymistycznie. Frekwencja – tradycyjnie do bani! Ponad 40% Polaków zostało w domach - nie obchodzi ich kto i jak w Polsce rządzi. Ponad 20% głosujących nie przeszkadzało rozkradanie kraju przez PO – zagłosowali na partię wielbicieli ośmiorniczek. Kolejne kila procent zagłosowało na ich szalupę ratunkową „nowoczesna”. Ergo: de facto PO zachowało niemal 30% głosów – i teraz będzie jątrzyć a przy każdej okazji podstawi nogę władzy…
Korwin – poległ. Cóż – chyba pora na emeryturę… Szkoda – bo w swojej partii miał sensownych ludzi a konserwatywni zwolennicy kapitalizmu to naturalny sojusznik PiS-u.
Lewica prawdopodobnie poza sejmem – to naprawdę dobra wiadomość, szkoda ze 25 lat musieliśmy się z nimi użerać.
Kukiz trochę sobie urwał choć mniej niż się spodziewałem. Czy wejdzie w koalicję z PiS? Czy będzie potem lojalny jako koalicjant? Mam co do tego sporo wątpliwości.
Wynik PiS zbliżony do 40%. Z jednej strony to dobrze. Mając ok 240 (z Kukizem prawie 300) mandatów mogą zrobić bardzo wiele. Z drugiej strony – spodziewałem się znacznie lepszego wyniku. Nawet do spółki z Kukizem będzie im bardzo trudno posprzątać ten chlew. Do tego boję się że i p.Duda i p.Szydło i p.Kaczyński mają na to zbyt gołębie serca… Bo tu trzeba surowości, bezwzględności i głębokich cięć operacyjnych.
Ano nic – zobaczymy. A ci co nie poszli - niech się wstydzą.







