Zaduma rocznicowa

95 lat temu na przedpolach Warszawy nasi przodkowie rozgromili armię bolszewicką idącą na podbój Europy. Na to zwycięstwo złożyło się wiele czynników. Dobry plan operacji militarnej. Złamanie bolszewickich szyfrów radiowych. Ale przede wszystkim determinacja żołnierzy i świeżo wcielonych nieostrzelanych ochotników. W Warszawie przebywało wielu uciekinierów z głębi Rosji. Opowiadali jak wygląda rewolucja… Ludzie w ich relacje uwierzyli. Wygraliśmy i zarazem uratowaliśmy całą Europę – przypomnijmy że bolszewicy „po trupie Polski” szli pomóc swoim kumplom z niemiec. Bolszewickie bunty i rewolucje rozsiewały się po kontynencie jak przerzuty nowotworu. Pojedyncze „republiki” dawało się zdusić. Gdyby doszło do połączenia ich sił.

To co najbardziej mnie niepokoi to zwyrodnienie i bestialstwo nadciągającej bandy. Liczne relacje mówią o bezsensownych mordach, podpaleniach, rabunkach, torturach i kompletnym zezwierzęceniu sowietów. W konarmii budionnego była masa Kozaków Dońskich – pół wieku wcześniej opromienionych chwałą wyzwolenia Bułgarii spod jarzma tureckiego. Z ich szeregów wywodził się Ojciec Konon – bohaterski mnich sanitariusz z czasów wojny mandżurskiej. Jeszcze 5 lat wcześniej słuchali mszy polowych przed każdą większą bitwą na froncie walk z Prusakami. Teraz idąc na Warszawę ci sami ludzie – dawnej żarliwi obrońcy wiary chrześcijańskiej na rozkaz komisarzy (i to często Żydów!) grabili i niszczyli ukraińskie cerkwie i polskie kościoły  bestialsko mordując duchownych i zakonnice.

Co się stało przez te 6 lat?  

Rozumiem degenerację Armii Czerwonej wkraczającej do nas w 1939 czy 1944 roku. To byli ludzie po 20-25 latach demoralizacji, życia w wilczym świecie Sowdepii, bez Boga, bez wiary, bez moralności. Bez książek opisujących kim byli ich przodkowie. Wielu urodziło się po rewolucji i od małego byli szkoleni w nienawiści. Ale żołnierze armii budionnego  PAMIĘTALI PRZECIEŻ DAWNĄ ROSJĘ. Kraj niepozbawiony wad ale jednak cywilizowany…

                Czy wystarczy 5-6 lat by zmienić człowieka w zwierzę? A może to bestialstwo samo z człowieka wychodzi?

                Relacje z wojny bolszewickiej, z rzezi wołyńskiej, z shoah, z powstania  warszawskiego – wszystkie są do siebie podobne. Kilka lat wcześniej było normalnie. I nagle jakby wszystkie diabły zerwały się z łańcuchów.

                Czemu to tak?

               A jeśli za 5 lat to MY pójdziemy modrować na ulicach niemieckich miast turków i arabow, ich kobiety i dzieci? 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/