z Kuźni
- wtorek, 18, grudzień 2012 06:40
- Andrzej Pilipiuk
Prace nad kontynuacją wampira z M3 po krótkim przestoju ruszyły naprzód. Gotowe jest już zakończenie, cztery opowiadania stanowiące ok 20% objętości a kilka innych jest malowniczo rozgrzebanych. Myślę, że po nowym roku zabiorę się do pracy już na poważnie. Hmmm… no tak. To może próbka?
Niespełna czterdzieści minut później Radek stał przed biurkiem w zacisznym gabinecie majora Nefrytowa.
-Melduję się na rozkaz – zasalutował.
-Siadajcie – ubek wskazał mu twardy stołek.
Siedzenie wypolerowane zadkami licznych przesłuchiwanych lśniło jak lustro.
-Wyobraźcie sobie Brona… - zaczął Major. - Wyobraźcie sobie – zawiesił głos – wykoncypujcie sobie nagłe wkroczenie do naszego kraju wojsk sowieckich.
-Wykoncy… co? – nie zrozumiał student.
-Ruskie wjadą nam na chatę!
-To jednak będzie trzecia wojna światowa? – zdumiał się konfident. – Czyli co? Mamy powitać sojusznika chlebem, solą… i gorzałką pewnie też? A ja, jako wasz człowiek, to idę na front, czy raczej będę potrzebny na tyłach?
-Nie pieprzcie głupot, tym razem musimy mówić szczerze – wdusił przycisk wyłączając magnetofon. – Wyobraźcie sobie, że stało się coś tak okropnego, że nasz sojusznik lada moment może podjąć decyzję by nas odwiedzić, a przy okazji powiedzmy… skarcić.







