Pogrzeb "Olina"?

                Kilka dni temu zmarł były premier Józef oleksy. W mediach uczczono go laurkami, wydawać by się mogło że odchodzi wybitny mąż stanu, nieskazitelny polityk, nieomal bohater narodowy. A ja pamiętam. Pamiętam czarną dziurę jego rządów, kiedy bezrobocie szalało na poziomie 22%. Pamiętam złodziejskie opodatkowanie lokat i oszczędności (tzw. Podatek belki) pamiętam też aferę „Olina”. Młodszym wyjaśniam – Józef oleksy – wówczas URZĘDUJACY PREMIER III RP ZOSTAŁ OSKARŻONY O SZPIEGOSTWO NA RZECZ ROSJAN.

                Ujawniono 3 pseudonimy członków agentury: „Olin” – prawdopodobnie Józef oleksy, „Minim” – prawdopodobnie Leszek miller, oraz „Kat” – prawdopodobnie Aleksander kwaśniewski. Na jaw wyszły bulwersujące szczegóły – premier miał biesiadować ze swoim serdecznym przyjacielem – wysokiej rangi oficerem rosyjskiego wywiadu. Kwaśniewski – miał spędzać czas w ośrodku wypoczynkowym w Cetniewie także w towarzystwie podejrzanego rosyjskiego „biznesmema”. Sprawa nie została nigdy do końca wyjaśniona. Po wielomiesięcznym śledztwie opublikowano komunikat ze Oleksy „mógł nieświadomie przekazywać ważne informacje”.

                Dziennikarza „Wprost” Jerzego S. Maca opisującego sprawę skutecznie zastraszono lub skaptowano – pisywał potem do skrajnie lewackich gazetek, a wreszcie związał się z przemysłem pornograficznym (był patnerem seksualnej rekordzistki świata) i wreszcie słuch o nim zaginął.

                Jakie tajemnice zabrał ze sobą na tamten świat były premier? 

nbsp;

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/