Haiti nieparzystokopytne
- poniedziałek, 01, grudzień 2014 07:20
- Andrzej Pilipiuk
Przeczytałem VI tom przygód komisarza Maciejewskiego „Haiti”. Niedorżnięty przez ubecją ex-komisarz zdegradowany do funkcji dozorcy pilnuje w ruinach lubelskiego hipodromu wyleniałej chabety która przed wojną była koniem wyścigowym. W retrospekcjach cofa się do lat przedwojennych gdy jako policjant rozwiązywał pierońsko trudną zagadkę w której szkapa ta brała czynny udział jako podejrzana o morderstwo.
Wspaniały plastyczny obraz przedwojennego Lublina w całej jego wspaniałości i upadku. I jednocześnie sam Maciejewski – który trochę się gubi w życiu, trochę spala w robocie… No i niestety czasem w pogoni za wynikami popełnia zwykłe świństwa np. podkłada straszliwą świnię księdzu który chciał pomóc…
Bardzo udany cykl, bardzo udany VI tom. Wielkie brawa dla Autora. A tom VII leży na klapie pianina – może w czwartek rzucę okiem pod okładkę.








