Marsz Niepodległości
- środa, 12, listopad 2014 09:16
- Andrzej Pilipiuk
Na marszu niepodległości w Warszawie doszło do tradycyjnych już prowokacji ze strony dobrze przygotowanych „nieznanych sprawców”. Pojawili się zamaskowani mięśniacy, atakowano policję i służby porządkowe marszu. Zamaskowani ludzie bez problemu przenikali przez kordony policyjne by robić zadymy.
Niestety organizatorzy ponownie zachowali się jak d… wołowe – nie zdołano schwytać żadnego prowokatora, ani zmusić do spowiedzi przed kamerami. Ukraińcy na Majdanie zastosowali taką właśnie taktykę – schwytane „tituszki” nieco postraszone ochoczo sypały kto ich zwerbował, skąd i jak dowieziono ich do Kijowa, ile pieniędzy dostali za robienie zadym. Ergo: PO-licja działa wedle sprawdzonego schematu - a nikt z "narodowców" nie potrafi temu skutecznie przeciwdziałać...
Policja zatrzymała około 200 zadymiarzy – liczbę tę należy zapamiętać – bo za kilka tygodni dowiemy się o tym ilu ukarano. Różnica miedzy liczbą schwytanych a liczbą ukaranych powie nam ilu własnych prowokatorów mundurowi zwinęli przez pomyłkę.







