z kuźni

Siedział na ławce opodal i gapiąc się na nóżki mijających go turystek przeżuwał kebab. Podszedłem i dosiadłem się obok. Policzyłem powoli do dziesięciu żeby się choć trochę uspokoić.

                -Wspominałeś że jesteś po to by dostarczyć mi absolutnie wszystko czego potrzebuję… - zagadnąłem.

                Przełknął to co miał w ustach.

                -Owszem. Co zatem potrzeba?

                -Przydałaby mi się kominiarka i pistolet z tłumkiem…

                Głupio to zabrzmiało. Życzenie też było głupie. Ale nie okazał zdziwienia.

                -Da się załatwić powiedzmy na jutro rano – powiedział całkowicie spokojnie. – Ale jako człowiek reprezentujący interesy naszego pracodawcy wolałbym wiedzieć po co?

                -Muszę przestrzelić kolana jednemu łajdakowi – wyjaśniłem.

                -Rozumiem – szczurogęby nadal nie okazywał zdziwienia jakby przestrzeliwanie kolan było dla niego czymś kompletnie normalnym. – Pro form muszę jednak zapytać: Czy to w jakiś sposób wiąże się z naszymi poszukiwaniami?

                -Dzięki temu odzyskam spokój ducha niezbędny do dalszej pracy.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/