Tove
- sobota, 01, grudzień 2012 23:01
- Andrzej Pilipiuk
Na warsztacie biografia Tove Janson. Gruuuba, ciekawa ale potrwa zanim się przegryzę. Jeśli pojadę latem na planowną wyprawę wokół Bałtyku kupię sobie jakiś album z jej grafikami... Biografię Astrid Lindgren przeczytałem po łebkach. O Slemie Lagerlöf wiem tyle co z wikipedii. Mam braki. Cholerne braki ciągnące się za mną jak cień...
Należało chyba olać liceum, zarabiać pisaniem do gazet i zająć się pracą samokształceniową oraz pisaniem prozy, a na wykłady uniwersyteckie chodzić jako wolny słuchacz. Z drugiej strony to co osiągnąłem to i praca łasne i życzliwość ludzi i niewyobrażalny fart. Nie musiało tak być. No i czasu się nie cofnie.
Samokształcenie wymaga systematyczności - a tego mi brakuje. By iść tą drogą w wieku 16-17 lat potrzebowałbym kogoś kto wskazałby kierunki. Nawet dziś,- 20 lat później - nie znam nikogo takiego. Więc pewnie bym sobie z tym nie poradził.








