michnik opiewa mazowieckiego
- niedziela, 14, wrzesień 2014 09:21
- Andrzej Pilipiuk
Wybiórczaki świętują rocznicę pierwszego rządu fetując do obrzydliwości byłego premiera mazowieckiego (celowo małą literą). W Białymstoku z pola śmierci na ogrodach dawnej siedziby UB ekshumowano szczątki kolejnych ofiar reżimu komunistycznego w tym kości kolejnego pięciorga dzieci… Nadal blokowane są prace ekshumacyjne na „Łączce” (polecam
http://niezalezna.pl/59394-jeden-dzien-na-laczce ) i na cmentarzu koło kościoła św. Katarzyny. Nadal nie można wydobyć z grobów szczątków rotmistrza Pileckiego i generała Fieldorfa.
Tak w praktyce wygląda tzw. „gruba kreska” mazowieckiego – dopiero po 25 latach „wolności”, gdy kaci spokojnie dożyli swoich dni na szmalcownych emeryturkach zaczęto poszukiwać grobów ich ofiar...
A ja wyobrażam sobie inny świat – świat który mógł zaistnieć gdyby zamiast żałosnego flegmatyka tekę pierwszego premiera objąłby prawdziwy mężczyzna. Świat gdzie polscy komuniści stanęliby przed niezależnym i niezawisłym trybunałem i zostali osądzeni jak nazistów osądzono w Norymberdze. Świat gdzie nikt nie patyczkowałby się z byłymi ubekami. Gdzie ludzi takich jak st.michnik, morel i wolińska przywleczono by do Polski, osądzono i powieszono. Gdzie krewni i potomkowie zdrajców Ojczyzny zamiast zostać prezesami państwowych spółek mogliby co najwyżej pracować jako parobczacy…
Świat którego ostatnią szansę pogrzebała „nocna zmiana”. A michnik? Cóż - opiewa "siłę spokoju" bo zdaje sobie sprawę że przy innych rządach szybko stałby się NIKIM.





