Odpowiadając Pilastrowi.
- wtorek, 29, lipiec 2014 23:14
- Andrzej Pilipiuk
1) nie jestem jakimś szczególnym entuzjastą PiS. Singapuru nam tu nie stworzą - ale jak ma być biednie to niech bedzie chociaż patriotycznie i trochę moherowo. Głosuję na nich bo po pierwsze są opluwani przez ludzi których nie lubię, po drugie za ich rządów było mi dobrze - więc zaryzykuję danie mi kolejnej szansy. Po trzecie jestem elektoratem negatywnym PO więc głosuję tak by tuska zabolało. Po cichu liczę że Jarosław Krwawy w przypływie euforii zrobi obecnym władzom jakąś malowniczą krzywdę... Ale tu się oczywiście przeliczę. Niestety nie jest tak krwiożerczy jak go media malują... No i trzeba wyjaśnić Smoleńsk.
2) patrząc obiektywnie rządy PO doprowadziły kraj do totalnej ruiny. Nie wiem jakie wskaźniki doganiamy. Tzn. ceny w Krakowie zaczynają sie zbliżać do tych które pamiętam z Berlina ale chyba nie o to chodzi? Powiedzmy tak: mógłbym być nieobiektywny bo żyję z pisania książek - książka to pierwszy artykuł na któym ludzie zaczynają oszczędzać - więc niewielkie spadki koniunktury powodują istne tąpnięcia na rynku. Kłopot w tym że wśród moich znajomych pracujących w rozmaitych zawodach coraz liczniejsza rzesza trafia na bezrobocie lub się tego realnie boi. Znikają księgarnie (padła ok 1/3), znikają kioski. Na prowincji likwiduje się placówki pocztowe i posterunki policji. Zamyka się szkoły (ok 2800 przez 7 lat).
3) głosowałem na Korwina przez wiele lat - w czasach gdy w oddany głos był już tylko symbolicznym, rytualnym potwierdzeniem że UPR jeszcze istnieje, ktoś o niej słyszał i popiera. Startowałem z list UPR/KNP choć nie było szans na przekroczenie progu licząc że moje nazwisko przyciegnie uwagę paru osób które zaciekawią się dzięki temu programem ugrupowania. Niestety moim zdaniem Korwina bili tak długo aż osiągnęli swój cel - zwariował i stracił jakiekolwiek poczucie rzeczywistości. Symptomy były widoczne już dekadę temu - dziś niestety polityk ten znajduje się w stanie tragicznym - uniemożliwiającym w moim odczuciu nie tylko kierowanie organizacją ale sprawowanie funkcji publicznych.
4) Ubolewan nad tym bo naprawdę z przyjemnością poparłybym KNP a nie PiS - zwłaszcza że rysują się realne szanse nie tylko na przekroczenie progu wyborczego ale i zajęcie zauważalnej liczby foteli w Sejmie. Obawiam się jednak np. sojuszu KNP z PO.
5) datę poprawiłem, dziękję za zwrócenie uwagi. Głupi błąd - myślałem cały czas o niezbędnych pracach na "naszym" cmentarzu i że został rok do rocznicy bitwy....






