Wszystkie twarze ubecji
- sobota, 12, lipiec 2014 07:50
- Andrzej Pilipiuk
Janusz Korwin-Mikke spotkał się w kuluarach sejmu w ministrem Bonim i zgodnie z obietnicą złożoną przed laty publicznie zamalował go w japę. Pan Boni nie zdobył się na dość odwagi by oddać cios za cios. W swoim oświadczeniu wydanym po zajściu użalał się że przecież kwestie sporne wyjaśnił już w latach 90-tych. Rozumiem zasadniczo przyczynę sporu i nawet do pewnego stopnia popieram pana Janusza – aczkolwiek na jego miejscu użyłbym raczej nahajki.
Wyjaśniam – gdy Janusz Korwin Mikke zgłaszał w 1992-gim projekt ustawy lustracyjnej M.Boni z mównicy sejmowej nazywał Go idiotą i oszołomem. Jak się potem okazało sam był agentem ubecji…
Swoją drogą to szokujące że w wolnym kraju kapusie, w dodatku nieprawdopodobnie umoczeni w afery, chodzą sobie swobodnie po budynku ministerstwa spraw zagraniczych.








