Pół roku temu
- niedziela, 22, czerwiec 2014 17:19
- Andrzej Pilipiuk
Zapisałem w dyskusji na Weryfikatorium
*
za ""Kaczorów" w dwa lata podwoiłem zarobki. Byłem przekonany że jeszcze 10 lat orki i będę mógł zwolnić tempo...
A potem zaczęły się cuda ryżego donka. I walka już nie żeby było lepiej ale żeby choćiaż utrzymać to co się zdobyło.
To że nakłady są niewiele niższe niż za "Kaczyzmu" to zasługa kilku czynników:
a) 14 książek więcej na rynku (w 2007-mym gdy kaczyści oddawali władzę miałem wydane 14)
b) intensywne zabiegi promocyjne wydawcy (reklama w komunikacji miejskiej, multum recenzji, wywiady wokółpremierowe etc.)
c) sława - więcej ludzi o mnie słyszało - więc jestem bardziej rozpoznawalny - rośnie szansa że ktoś sięgnie skuszony.
ERGO: Galopuje się by stać w miejscu.
Byle się nie cofnąć...
Nienawidzę tuska i PO tą zimną nienawiścią biednego chłopa ze wsi, który dzikim fartem podłapał dobrą robotę w mieście, pierwszy raz w życiu kupił przyzwoitą kapotę, fabryczne buty i zegarek, poczuł się jak panisko i któremu jakiś buc urzędas nagle próbuje zamknąć zakład pracy...







