Wnuczkowie brystygierowej...
- wtorek, 17, czerwiec 2014 08:05
- Andrzej Pilipiuk
16-letni Przemek zatrzymany w czasie niedzielnej demonstracji podczas przesłuchania w komisariacie na Wilczej został rozebrany do naga i zmuszony do robienia pompek. Nie jest to pierwszy taki przypadek. Jakiś czas temu opisywałem przypadek nastolatków-kibiców których policja potraktowała podobnie. Pojawia się uzasadnione pytanie o orientację seksualną panów PO-licjantów. Podobnie taktowała zatrzymanych osławiona luna brystygierowa - zboczona seksualnie zwyrodniała śledcza UB. Mam nadzieję że po wyborach ta sprawa będzie przedmiotem drobiazgowego śledztwa a winni zostaną skazani i osadzeni w więzieniu.
Ostatnie 7 lat to nieustanne plamienie munduru formacji. Od 4 lat obserwujemy lawinowy powrót do niechlubnych tradycji i metod ZOMO i MO. Widzieliśmy to m.in. podczas kolejnych Marszy Niepodległości. Prowokacje, bicie i gazowanie przypadkowych uczestników, kopanie w twarz niestawiającego oporu chłopaka (którego dodatkowo usłużny sędzia usiłował skazać za napaść na funkcjonariusza). Policja zamiast walczyć z odradzającym się bandytyzmem zajmuje się prześladowaniem opozycji, oraz ratowaniem budżetu (limity nakładanych mandatów). Trzeba rozważyć opcję zero i rozwiązanie służb mundurowych, lub głęboką weryfikację kadr.
Ps. jakby ktoś nie wierzył że jest źle polecam artykulik:
http://niezalezna.pl/56439-policja-cwiczy-pacyfikacje-niepelnosprawnych








