Długi wdzięczności
- czwartek, 08, maj 2014 08:57
- Andrzej Pilipiuk
Paweł Wroński z "Gazety Wyborczej" stwierdził, że "wbrew pozorom mamy jednak wobec gen. Czerniachowskiego dług wdzięczności".
My Polacy nie mamy. Ten facet był zbrodniarzem odpowiedzialnym m.in. za rzeź AK-owców na Wileńszczyźnie. Natomiast środowisko „gazety wyborczej” powinno ze swoich pensji odpolerować pomnik sowieckiego oprawcy na wysoki połysk. Bo kim byliby gdyby nie sowieckie bagnety?
Nikim. Redaktor michnik – syn sowieckiego terrorysty – w wolnej Polsce mógłby prowadzić lichwiarski kantor, albo lumpex. Jacek kuroń pewnie zostałby przez dziadka kryminalistę wprowadzony w arkana pospolitego bandytyzmu. blumsztajn, łuczywno, bikont, orliński, maleszka – wszyscy oni zawdzięczają sowietom wyniesienie i pośrednio fortuny zbudowane na akcjach Agory.
*
A ja? Gdyby II RP przetrwała albo się odrodziła po wojnie ja byłbym szewcem z Wojsławic. O ile konkurencja w postaci żydowskiego klanu szewców Fafków by mnie nie wymiętruszyła...






