Zdziczały piątek

Piątek ganiany – najpierw poranek w TV („Kawa czy herbata?”) (no i w końcu nie wiem - ja tam w barku piłem colę…) . Że się nie bali takiego ekstremisty jak ja puścić na żywca w TV… Wieczorem impreza na stacji metra. Zobaczyłem kilkoro znajomych – niestety wir obowiązków pochłonął niebawem bez reszty. Wydaje mi się że fajnie wyszło.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/