Zdziczały piątek
- niedziela, 11, listopad 2012 22:40
- Andrzej Pilipiuk
Piątek ganiany – najpierw poranek w TV („Kawa czy herbata?”) (no i w końcu nie wiem - ja tam w barku piłem colę…) . Że się nie bali takiego ekstremisty jak ja puścić na żywca w TV… Wieczorem impreza na stacji metra. Zobaczyłem kilkoro znajomych – niestety wir obowiązków pochłonął niebawem bez reszty. Wydaje mi się że fajnie wyszło.







