Na marginesie sprawy Brevika
- poniedziałek, 28, kwiecień 2014 11:32
- Andrzej Pilipiuk
Zasadniczo widzę to tak: winnymi lawinowo postępującej islamizacji Norwegii są jak wszędzie w Europie politycy lewicowi oraz skompromitowana postnazistowska teoria eugeniczna. W latach 90-tych uznano że Noregowie są rasą starą, materiał genetyczny narodu wymaga odnowienia i potrzebny jest zastrzyk świeżej krwi. Nastąpiła pierwsza fala – wydano wizy osiedleńcze dla ok 150 tyś Hindusów. Ponieważ ci nie bardzo chcieli się integrować spróbowano z murzynami. Widziałem stadko czarnych gnojków rozrabiających w Oslo w 1999-tym… Kolejna fala to byli już wyznawcy proroka. Efekty są przykre, ale program nabiera rozpędu. To co robią lewicowi politycy jak Europa długa i szeroka jest zdradą ojczyzny i wszyscy oni powinni zostać ukarani. Być może powinna to być kara śmierci. Pytania o sens multikulti powinny wracać po każdym mordzie, po każdym zamachu terrorystycznym.
*
Brevik uważał że jego kraj jest śmiertelnie zagrożony. Jednak nie dokonał samosądu na sprawcach - nie zorganizował ataku na parlament czy kongres ich partii, tylko poszedł wystrzelać ich bezbronne dzieciaki. LESZCZ I TCHÓRZ.
*
A problem kolonizacji Europy pozostał…








