Odszkodowanie za Auschwitz dla ...SS-mana
- środa, 09, kwiecień 2014 19:00
- Andrzej Pilipiuk
Zidentyfikowano SS-mana z Auschwitz Birkenau. Facet po wojnie uciekł do USA. Gdy wyszła na jaw jego przeszłość wrócił do niemiec gdzie spokojnie żył wiele lat. Wytropiony przez dziennikarzy został aresztowany. W trakcie procesu twierdził że jest niewinny – w Birkenau był tylko …kucharzem. Oczywiście nic nie widział, nie zdawał sobie sprawy że za płotem dymią krematoria i w ogóle o niczym nie miał pojęcia. Wedle prawa RFN bycie SS-manem jest przestępstwem jeśli służyło się w Sobiborze i Treblince (o Bełżcu zapomnieli?). A jako że Auschwitz był obozem mieszanym gdzie więźniowie nie szli wszyscy od razu do komór gazowych – ale niektórzy także pracowali – więc bycie SS-manem w tym piekle nie podpada pod paragraf – no chyba że komuś udowodnią konkretne zbrodnie. (a jak to zrobić gdy większość świadków nie żyje?)
"Kucharza" trochę potrzymano i wreszcie wypuszczono. Teraz pewnie dostanie …odszkodowanie za niesłuszny areszt. Jedyne pocieszenie że biologia jest bezlitosna – niebawem podobnie jak Jaruzelski będzie musiał spojrzeć w twarze swoim ofiarom…
Jaki będzie kolejny etap wybielania niemieckich win? Odszkodowania dla byłych członków waffen-SS za straszliwą traumę zwiazaną z "przymusowym" poborem do zbrodniczych jednostek?








