BLOG

Czarna Góra Andrzej Pilipiuk

Życzenia

Moim czytelnikom – wyznawcom obrządków wschodnich

składam najserdeczniejsze życzenia z okazji niedzieli

Zmartwychwstania Pańskiego.

 

Христос воскрес

 

 

2223

 

 

13133280 1560655964229118 8939530084336660970 n

czyja wojna?

"Zwykli" rosjanie masowo i spontanicznie popierają wojnę z Ukrainą. Tylko bardzo nieliczni - mają odwagę się wyłamać. To jest wojna "zwykłych" rosjan. 

"Zwykli" niemcy poparli hitlera. Zwykli niemcy zapakowali żydów do bydlecych wagonów i wysyłali na śmierć. Jest nawet taka książka "zwyczajni niemcy i holocaust"    

*

Kiedyś sformułowałem myśl że charakter człowieka widać w chwili gdy w kontakcie z innym dysponuje absolutną przewagą i działa w warunkach całkowitej bezkarności. Może zabić, zgwałcić, obrabować, może minąć obojętnie, może wyciągąc pomocną dłoń. Całe nasze wychowanie, kregosłup moralny, formacja duchowa, ideologiczna i religijna skupia się w tej właśnie chwili...

Ze zwykłych niemców 80 lat temu i ze zwykłych ruZkich dziś w chwili próby wylazło niewyobrażalnie prymitywne krwawe zbrodnicze bydło. 

Co warta cała ich kultura, literatura, sztuka, co warte ich uniwersytety, ten "milion uczonych" którym chwalili się w czasach ZSRR? 

 

ech...

https://niezalezna.pl/439922-jednak-macron-sondazowe-wyniki-ii-tury-we-francji-macron-wygrywa-z-57-6-proc-glosow-le-pen-42-4-proc

putas otwiera szampana...

zresztą kto by we Francji nie wygrał - mógłby otworzyć...

Polska i rosja, Polacy i rosjanie...

https://wpolityce.pl/swiat/595698-zwyrodniala-rosja-szydzi-z-polskiej-pomocy-uchodzcom

Dla rosjan Polacy są lustrem. 

Patrzą na nas i widzą jakimi ludźmi mogliby by być.

Jest to doświadczenie przerażające i głęboko smutne. 

*

W przypływie bezsilności zawsze można stłuc lustro... 

do poczytania

https://wiadomosci.wp.pl/marta-tychmanowicz-zob-i-zzw-nie-potrafily-sie-porozumiec-ten-konflikt-przetrwal-nawet-wojne-6031549772104833a

artukuł  o walkach Żydowskiego Związku Wojskowego podczas powstania w Gettce.

https://www.jhi.pl/artykuly/zapomniana-walka-udzial-zzw-w-powstaniu-w-getcie-warszawskim,596

Inne nieco spojrzenie: artykuł Żydowskiego Instytutu Historycznego 

ech...

https://wpolityce.pl/swiat/595578-szokujacy-list-niemieckich-elit-do-scholza

mówimy niemiec - myślimy: hitlerowiec.

za mało nasi dziadkowie tej swołoczy natłukli...

 

pamiętamy...

https://wpolityce.pl/polityka/595506-leszczyna-myslalam-ze-powinnismy-oddac-donbas-putinowi

czyli mamy w sejmie panią która chciała oddać kawałek nieswojego kraju agresorom.

tia... 80 lat temu był taki anglik który oddał hitlerowi kawałek Czech...  

a potem była wojna. 

myślę że pani należy wygasić mandat i dopilnować by nigdy już nie zajmowała się polityką...

rozplątane języki

https://niezalezna.pl/439615-finski-posel-nie-ma-watpliwosci-rosja-odpowiada-za-katastrofe-smolenska-to-nie-jest-przypadek

politycy zachodu zacznają gadać szczerze...

ciekawostka zoologiczna

W Warszawie jest ulica. Kiedyś nazywała się "wołyńska". (od pobliskich carskich koszar pułku wołyńskiego). Po zrównaniu z ziemią ruin getta - znikła z powierzchni ziemi wraz z zabudową. Po wojnie odbuowując Mokotów nadano jej imię nejakiego Lewartowskiego - żydowskiego rewolucjnisty.

Postać to bardzo ciekawa - jeden z ideowych bolszewików, który ewidentnie szczerze wierzył w komunizm i konsekwentnie walczył o jego wprowadzenie nie dając się złamać ani caratowi, ani  sanacji, ani hitlerowcom. Z niemcami walczył z bronią w ręku najpierw pdczas obrony Wrarszawy w 1939-tym (świeżo wypuszczony z sanacyjnego pudła), potem w 1941 broniąc fabryki której szefował w Białymstoku, wreszcie podczas powstania w warszawskim gettcie. Analizując jego życiorys widać że był to rodzaj czerwonego kondotiera - rzucającego się radośnie w wir najtrudniejszej partyjnej roboty i nie uchylającego się od walki zbrojnej. Kazali jechać do getta w Warszawie i budować struktury partyjno-konspiracyjne - pojechał. Kariera urwała mu się nagle - zginął z rąk niemców. Mógł się ewakuować z getta - ale wybrał walkę. Coś jak che guevara - tylko nie aż taki bandyta. 

Po 1989-tym ulica uniknęła dekomunizacji - wprawdzie gość był komuchem - ale ostatecznie tłukł szwaba...

W 2017-tym zdecydowano się na zmianę nazwy - wojewoda mazowiecki zarządzeniem nadał ulicy imię Marka Edelmanna - też Żyda, też komucha ale nie z KPP tylko z BUND-u. Do tego Edelmann miał zasługi powojenne - jako naprawdę wybitny lekarz kardiolog. Popełnił też liczne świństwa...  

W 2018-tym decyzję uchylono. Co symptomatyczne - gazeta wybiórcza - choć Edelmann to był poniekąd "ich człowiek" jakoś nie protestowała. Widać "mądrość etapu" nakazała poświęcić pamięć kumpla byle nie szkodzić antypisowskim władzom stolycy... 

*

Mój wybór? Z dwojga złego wolałbym Lewartowskiego - lepszy komuch-romantyk i malowniczy świr niż oczadziały z nienawiści łgarz. Ale wybór sensowny to przywrócenie pierwotnej nazwy - ulica Wołyńska - bo tym dwu należy się tabliczka wśród tabliczek innych bojownków powstania w gettcie - ale honorować ich ulicą - absolutnie nie należy .

 

 

Do pooglądania

https://www.youtube.com/watch?v=x1MvxZKO7B4

o Andrzeju Ziemiańskim

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/