Belki w oczach...

                ONZ zaapelował do Kościoła Katolickiego o usunięcie z szeregów wszystkich skazanych i oskarżanych o pedofilię. Zasadniczo inicjatywa ta jest godna pochwały ale…

                Po pierwsze mamy w naszych systemach prawnych domniemanie niewinności – usuwanie z szeregów kleru ludzi oskarżanych, którym niczego nie udowodniono, dałoby palikociarzom fantastyczne możliwości błyskawicznego zniszczenia struktur kościoła – wystarczy trochę pomówień by pozbyć się każdego niewygodnego kapłana.

                Po drugie dlaczego ONZ wystosował te żądania tylko do KK? Przypomnę że w USA o stosunki z niepełnoletnimi oskarżono 0,4%, podczas gdy np. wśród pastorów odsetek ten jest znacznie wyższy, podobne problemy nie omijają mormonów, a już kompletna tragedia panuje wśród amerykańskich imamów. Oczywiście jeszcze gorzej jest na bliskim wschodzie – bo stosunki z dziećmi własnym przykładem usankcjonował prorok Mahomet…

                Po trzecie – ONZ niech najpierw zrobi czystkę w swoich szeregach – bo w ciągu ostatnich dwu dekad funkcjonariusze tej organizacji narozrabiali na kilku misjach humanitarnych jak pijane zające…

*

A i kościół głupi nie jest i za problem zabrał się z obu stron - usuwa się księży którzy narozrabiali (400 w ciągu dwu lat) oraz blokuje homoseksuaistom dostęp do seminariów. (afera bostońska była w 90% dziełem gejów wyświęconych na fali liberaizmu...). 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/