dziesiątki smutnych dni...
- piątek, 17, styczeń 2014 00:46
- Andrzej Pilipiuk
Nadal nie można ze stuprocentową pewnością ustalić gdzie pochowano zwłoki Anny Walentynowicz. Rodzina legendarnej suwnicowej walczy o możliwość przeprowadzenia kolejnych ekshumacji i badań DNA.
Platforma Obywatelska według badań CBOS-u powoli odrabia straty i dogania w sondażach PiS. W jednej z dyskusji ładnie podsumowano „Polacy jako zbiorowość cierpią na syndrom sztokholmski”. Ostatnim dniem rządów PO powinien być dzień w którym wyszła na jaw podmiana ciał. Albo dzień publikacji zdjęcia ucieszonego tuska na wrakowisku. Albo dzień kradzieży naszych oszczędności z OFE, albo… Jak wiele takich strasznych i ponurych dni za nami… I co? I nic... Naród niewolników...








