Dylemt jednej kuli

                Przyjmijmy że jest rok 1990-ty, mamy pistolet, jedną kulę, a w knajpie widzimy jak michnik chla z urbanem i obaj są akurat bez ochrony… Którego dziabnąć? Kolesia który noblitował pospolite chamstwo i wprowadził knajacki język na salony, czy tego który zapewnił komuchom parasol ochronny? Myślę ze zastrzelić należałoby michnika. Bez jego ochrony ludzie tacy jak urban być może uniknęli by surowego rozliczenia, ale z pewnością trafiliby na śmietnik historii. W obu przypadkach żylibyśmy dziś w lepszym świecie... 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/