O handlu
- czwartek, 02, styczeń 2014 08:28
- Andrzej Pilipiuk
Trwają kolejne przymiarki do uchwalania zakazu handlu w niedzielę. Trochę skomplikuje to życia – ale jestem absolutnie ZA. Ludziom tak wierzącym jak i niewierzącym odpoczynek należy się jak psu buda. Jedyny wyjątek wprowadziłbym dla sytuacji gdy właściciel sklepu staje za ladą osobiście.
W innych krajach jakoś jest to możliwe – gdy byłem w Choteborzu w Czechach sklepy zamykały się w sobotę w południe. Tylko jeden typu dyskontu był czynny do wieczora. W niedzielę otwarta była jedynie restauracyjka przy rynku.
Da się?







