Cnota wszechpolska
- wtorek, 17, grudzień 2013 13:03
- Andrzej Pilipiuk
Nieszczęsne sieroty po R.Giertychu – Młodzież Wszechpolska pod wodzą Winnickiego pozazdrościli odlotu Ruchowi Narodowemu i przypuścili własny atak na PiS. Tym razem brawurowo zestawili postaci W. jaruzelskiego i L. Kaczyńskiego uznając podpisanie Traktatu Lizbońskiego za czym równie zdradziecki co wprowadzenie stanu wojennego.
Pomijam kwestię oczywistą – stan wojenny był zbrodnią ale paradoksalnie nie był żadną „zdradą” Jaruzelski był komuchem i pachołkiem Moskwy, a ani PZPR ani interesów ZSRR nie zdradził…
Co do Traktatu Lizbońskiego – uważam jego podpisanie po tym jak Czechy odmówiły za gruby błąd polityczny. Należało uznać że dokument jest martwy i wrócić do negocjacji. Za podpisanie zażądać twardo: skoro wam zależy to dawajcie dużo więcej konfitur…
Z drugiej strony unia zażądała podpisania, naciskała, obiecywała, straszyła, wreszcie wszyscy podpisali. I co? I nic… De facto nie zmieniło się kompletnie nic. Szczerze powiedziawszy mnie to dziwi…
Z trzeciej strony Lech Kaczyński był pod podwójną nieznośną presją. Naród w referendum wyraził wolę wejścia do UE, sondaże wskazywały na miażdżącą przewagę zwolenników ratyfikacji dokumentu. Prezydent mógł uznać: taka jest wola narodu. Oczywiście dziennikarskie i parlamentarne hieny tylko czekały by Go zarąbać w razie gdyby nie podpisał…
Tak czy siak – wszechpolacy podobnymi aktami blokują sobie na zawsze drogę do koalicji z PiS. I obawiam się że nic im to nie da – bo PO ich nie przygarnie. I cnotę stracą i rubla nie zarobią jak mówi nomen omen rosyjskie przysłowie.







