Szpilki które zabiły czerwonego słonia

                Miałem dziewięć lat gdy dostaliśmy pocztą od znajomych Ojca szwedzkie czasopismo poświęcone głównie wystrojowi wnętrz. Dziś od takich uginają się półki w każdym kiosku - wtedy jednak nie znałem podobnych, u nas ich po prostu nie było - to wyjęte z koperty stanowiło dla mnie nagłe olśnienie… Zachowałem je - podobnie jak wielu moich rówieśników skrzętnie chomikowało każdy folderek czy przedmiot pochodzący z tamtego lepszego kapitalistycznego świata... 

                Socjalizm mógł wydawać się ustrojem w miarę atrakcyjnym. Mięso jest na kartki, ale kartofli do wypęku, nie umieramy z głodu. Szkoła – bezpłatna – wprawdzie jest w niej brudno ale poprzednie pokolenia miały gorzej. Jest mieszkanie – klitka w bloku, ale na głowę nie pada, kaloryfery zazwyczaj grzeją, a prąd wyłączają sporadycznie. Nie ma wojny i nikt do nas nie strzela. Dziadek mieszkający na wsi ma swoje 6 hektarów i nie musi odrabiać pańszczyzny u dziedzica…

                A potem jedna gazeta. Możliwość porównania tego co u nas i tego co tam… I cała konstrukcja wali się w gruzy. Człowiek uświadamia sobie że jest totalnym dziadem... Ja zobaczyłem jak żyją ludzie tam - na północy, w krajach wolnego świata, za żelazną kurtyną. Porównałem to co zobaczyłem na kartkach z otaczającym mnie syfem epoki Wojciecha Spawacza… Jedną szpilką nie zabije się słonia. Ale milion szpilek wbitych w skórę i słonia wykończy. Ten jeden numer głupiej szwedzkiej gazety był taką szpilką wbitą głęboko w zad  komuny. Dobrze zasianym ziarnem z którego wyrósł mój bunt przeciw czerwonym śmieciom i budowanej przez nich antycywilizacji . 

                Może moje wyobrażenia czerpane z pojedynczych gazet oraz nielicznych artefaktów tamtej zachodniej kultury były trochę naiwne, ale gdy po latach pojechałem do Szwecji zobaczyłem świat bardzo jednak podobny to tego co wykoncypowałem sobie z dostępnych okruchów.

szwedz

 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/