z kuźni - o rozrywkach
- poniedziałek, 27, czerwiec 2022 14:37
- Andrzej Pilipiuk
Na trawie rozciągnięto kawał płótna. Leżały na im rzędami złote i srebrne monety, oraz kilka garści taniej biżuterii.
-To wszystko co mieli przy sobie, przegrzebaliśmy im w kieszenie i sakwy, zabitych też – zameldował urzędnik.
-Spiszcie kto w moich dobrach jakich szkód doznał i wypłaćcie równowartość, co by ludzie mieli pieniądze by mi zapłacić czynsze za dzierżawę. Jak coś pieniędzy zostanie przekażecie najbardziej pokrzywdzonemu... – zadysponował dziedzic.
-Eee... To znaczy?
-A kto poniósł największe starty w tej wojnie? No przecie że ja, wasz opiekun i chlebodawca... Dziewczyn dużo zgwałcili?
-Ze dwadzieścia będzie...
-Krucafuks! To i na uciechach z tytułu prawa pierwszej nocy będę poszkodowany... No i widzicie Macieju – zwrócił się do wójta. – Same straty przez te wojnę...
-Jaśnie co zrobić z armatą? – zapytał rachmistrz.
-Armatę zawleczcie mi pod dom. Jak mnie jakiś sąsiad zechce zajechać będzie miał niespodziankę...
-A co z jeńcami?
-Tradycyjnie, wbić na pale wzdłuż drogi ku Lublinowi... Jakby się jacyś jeszcze Szwedzi pojawili od razu zrozumieją żeby się tu nie zapuszczać...
Nadjechała fura z narzędziami, chłopi szybko i sprawnie podzielili się pracą. Jedni kopali doły, inni ścinali brzózki i ostrzyli na pale, jeszcze inni zaczęli nawlekać na nie jeńców. Nieludzkie wrzaski rozdarły powietrze. Niektórzy tak się szarpali że trzeba było na czas operacji ogłuszyć ich pałami. Na samym końcu przyszła kolej na szwedzkiego dowódcę. Liszkowski postanowił zająć się nim osobiście. Oficer łypał ponuro wzrokiem, jego twarz przybrała nieco zielonkawą barwę.
-No, pora na ciebie. Pal trochę przytępiliśmy na końcu, wolniej będzie się wbijał, to honorowo zdechniesz na samym końcu, niczym kapitan jako ostatni z załogi opuszczający tonący okręt... Myślę że docenisz te skromny gest... – uśmiechnął się hrabia.
-Darujcie mi życie. Moja rodzina jest bogata, zapłacą za mnie wielki okup! – odezwał się Szwed. – Tysiąc dukatów...
-Okrągła sumka i propozycje twa brzmi szalenie kusząco – przyznał Liszkowski. – Ale tu w Polsce wyżej cenimy sobie godziwą rozrywkę niż pieniądze.






