hmm...
- niedziela, 26, czerwiec 2022 11:47
- Andrzej Pilipiuk
Jak to widzę:
Komentatorzy czepili się kolesia w stroju psa - ktoś czuje się psem - ok. Niech się czuje, niech się przebiera, dopóki nie robi krzywdy i nie przeszkadza innym ludziom. To jest ICH impreza. To parada dla tych "odmiennych" - trochę jak konwent dla miłośników fantastyki. Wolno nawet szczekać.
Kłopoty widzę następujące. Przede wszystkim - granicą naszej wolności i ekspresji zawsze jest dobro innych. szczególnie dobro dzieci. I tego mi tu brakuje...
1) impreza sparaliżowała miasto na wiele godzin.
2) na imprezie były obecne dzieci - a powiedzmy sobie szczerze o ile oglądanie kolesia przebranego za psa raczej im nie zaszkodzi o tyle liczne sceny obsceniczne rozgrywające się wokoło to nie jest widowisko dla nich.
3) nadal nie doczekaliśmy odcięcia się środowisk LGBT od pedofilii i efebofilii. Zamiast hasła 'gej to nie pedofil" powinno być twarde: "pedofile to zaraza i nie ma dla nich miejsca w naszym środowisku, w naszym ruchu, w nszych klubach i stowarzyszeniach".
4) byli obecni ekstremiści ruchu - stowarzyszenia znane z profanacji, prowokacji etc.
*
Niepokoi mie jeszcze jedno - podzielili marsz na sektory, podali schemat które duże firmy będą reprezentowane i w jakim porządku pójdą. Lcznie zwalili się też nasi cwelebryci.
Co mi to przypomina? Pochód pierwszomajowy z lat 80-tych. Zasłużeni działacze partyjni, działacze kultury i nauki, młody aktyw, transparenty, hasła, delegacje zakładów pracy (obecność nie była obligatoryjna, ale nieobecność była bardzo źle widziana...).
Wraca stare. Tylko pod innym sztandarem. Żyłem już w komunizmie. NIE PODOBAŁO MI SIĘ. do dziś liżemy rany.








