z kuźni
- piątek, 10, czerwiec 2022 23:01
- Andrzej Pilipiuk
Niebawem zakotwiczyli przy ulubionym stoliku. Rozsiedli się wygodnie, otuleni gwarem radosnej pijackiej paplaniny oraz swojską wonią lizolu, niemytych ciał, zakisłych w gumiakach skarpetek i dawno nie pranej odzieży... Stuknęli się oszronionymi kuflami...
-Kolor ładny, piana nawet stoi, ale to już nie to piwo co kiedyś – westchnął kozak. – Nowe technologie weszły, parają trunek chemią, smak całkiem się już popsuł...
-Podobno im marniejsze jest nasze życie tym lepiej smakuje nam alkohol – zauważył egzorcysta filozoficznie.
-Do czego zmierzasz?
-Może to nie piwo się zepsuło tylko nasze życie poprawiło...?
-Ale żeby aż tak!? – Semen czknął ze zdumienia.






