znów idą chamy

Pana Jacka Kowalskiego poznałem lata temu na jednym z Pyrkonów. Dawał koncert - promujący Jego książkę "Niezbędnik Sarmaty" - nie pomnę czy trwało to godzinę czy dwie - śpiewał stare polskie pieśni żołnierskie... Niektóre kojarzyłem innych nie. Śpiewał pięknie i sam sobie akompaniował. Sala była nabita na sztywno. 

To był konwent miłośników fantastyki. Ale ludzie przyszli posłuchać czegoś z zupełnie innej bajki - bo usłyszeli że WARTO. 

Z pewnością jest ogormną zasługą Pana Profesora że odszukał teksty i nuty, odkurzył, ocalił od zapomnienia... Kilka razy później trafiałem na Jego nazwisko - choć nie spotkałem się już osobiście. 

Dziś? 

Dziś dowiadujemy się że mimo ogromnych osiagnięć naukowych i zasług dla kultury, Pan Profesor nie zostanie uhonorowany bo jego kandydatura nie spodobała się jakimś anonimowym leszczom których jedynym osiągnięciem życiowym jest posiadanie odmiennej orientacji seksualnej... 

 https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/602104-prof-kowalski-nie-zostanie-uhonorowany-w-tle-lgbt 

To już było... W porewolucyjnej Rosji, w hitlerowsich niemczech, w Polsce lat stalinowskich, w rewolucyjnej Hiszpanii, w Chinach doby rewolucji kulturalej, na zachodnich uczelniach w 1968 roku...

Za każdym razem realizowano ten sam scenariusz - aktyw zideologizowanych agresywnych młodych chamów wykorzystywano by zaszczuwać ludzi kulturalnych, wybitnych i zasłużonych: uczonych, nauczycieli, nawet lekarzy... 

Smutne że takie rzeczy znów się dzieją.

 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/