z kuźni
- poniedziałek, 06, czerwiec 2022 12:14
- Andrzej Pilipiuk
Egzorcysta długo i w zadumie przyglądał się stropowi Sali Poselskiej. Głowy Wawelskie popatrywały na niego jakby z naganą ale milczały.
-Ten mój dziadek to jednak była straszna kanalia – podsumował wreszcie wynik oględzin.
-Hmm.. Nie widzę związku? – Semen podrapał się po papasze.
-No popatrz jak to wygląda. Głowy naturalnej wielkości a wokoło z belek takie fikuśne ozdobne gzymsy... Dziadek jak naszą chatę budował za nisko sufit zrobił! Głowy to jeszcze jak cię mogę, ściosałbym trochę na potylicy i wejdą. Ale ta kratownica nijak się nie zmieści. Mógł bydlak pomyśleć o potrzebach estetycznych przyszłych pokoleń!
-Czekaj... A gdyby tak wyrąbać w chałupie podłogę i wybrać ziemię? Zejdziesz metr w dół i zaraz zyskasz przestrzeń...
-No jest to jakieś rozwiązanie tylko że musiałbym wtedy dać kilka stopni. A sam wiesz po pijanemu schodzić po schodach do łóżka to nie jest dobry pomysł! A w suficie wgłębień nie zrobię, bo strych jest mi potrzebny do różnych celów.
-Do jakich celów? Nie właziłeś tam od lat.
-Bo drabiny nie mam, muszę dopiero nową zrobić a sam wiesz tyle jest roboty przy gospodarce że po prostu nie mam wolnej chwili by się tym zająć... A drabinę pożyczać od sąsiadów to jednak obciach. Ale kiedyś zrobię.
-To może podnieść ściany lewarkami i podłożyć kilka belek od fundamentu?
-No niby można ale wtedy okna będą za wysoko... No i nie wiem czy dom wytrzyma. A co jeśli pod tynkiem jest już tylko próchno?
Nagle syknął i przyłożył dłoń do skroni.
-Fluktuacje mocy? – zaniepokoił się kozak.
-Teleportacja... I to pozawymiaowa. Znaczy się ktoś przybył w ogóle spoza naszej rzeczywistości... Ale ani anioł, ani diabeł...
-Wkurzony byt bionekrotyczny?
-Nie wiem aż tak dokładnie nie wyczuwam. Ale wiem jedno, będą kłopoty. I to nieziemskie. I chodźmy już stąd. Pal diabli pomysł z głowami, lepiej arrasy zawieszę...







