z kuźni

            Nad Starym Majdanem powoli zapadał zmierzch. Jakub miał pewne plany związane z piwniczką i beczką zacieru, ale na razie siadł w kuchni i wraz z Semenem czekali cierpliwie aż prawnuk Piotruś zaśnie. Czas płynął, wypili po herbacie. Wypili po drugiej... Łebek za ścianą wiercił się po barłogu ale jakoś ciągle nie zasypiał.

            -Kręci się w tym łóżku jak gówno w sedesie – burknął przodek. – A przecież wygodnie mu. Worek na siennik dałem prawie nowy i słoma zeszłoroczna...

            -Może coś go oblazło? – podsunął przyjaciel. – Pluskwy czy coś...

            -Jakby go oblazły pluskwy to byśmy słyszeli trzaski rozgniatanych larw, a tylko deski skrzypią... Musi być inna przyczyna.

            -Pewnikiem przywykł do gapienia się w telewizor przed snem – zawyrokował kozak. – Bez migających obrazków mózg nie wchodzi w stan przedsennego otępienia... Typowe dla miastowych.

            -Hmm... – westchnął Wędrowycz. – Może i tak. Ale uśpić go trzeba. A może poczytasz mu bajkę? Bądź dobrym kumplem, ty lepiej znasz się na alfabecie i podobnych bzdurach...

            -Ja bym mu może i poczytał ale skąd niby wziąć książkę w twojej chałupie?

            -A ta co w wychodku wisi na sznurku? Chyba jeszcze połowa jej została...

            -To przecież telefoniczna jest... Nie przeczę bohaterów sporo ale fabuły brak... – zakpił Semen.

            -Brak fabuły? Może i tak... Nie wiem aż tak dokładnie to jej nie czytałem...

            -A może zamiast czytać opowiecie mi jakąś historię? –poprosił prawnuk stając w drzwiach pokoju. – Na przykład o tym jak byliście w partyzantce i walczyliście pod komendą kapitana Wypruwacza... Sąsiedzi opowiadali że nie mieliście jak kartofli odlać więc ucięliście niemcowi głowę razem z hełmem a potem dziurkowaliście...

            -Na takie historie jesteś stanowczo zbyt młody! – ofuknął go przodek. – A sąsiadom to by się przydało te jęzory drzwiami przytrzasnąć, będą mi dzieciaka wojennymi opowieściami straszyć...

            -To może coś innego... – poprosił chłopiec. - Jak uratowaliście ludzkość, albo jak ganialiście się z milicją...

            -To już prędzej – Jakub złagodniał. – Tylko nie puszczaj tych historii dalej...Co zostanie opowiedziane w chałupie zostaje w chałupie...

            -Bo koledzy mi nie uwierzą?

            -Bo twój pradziadek jest bardzo skromnym człowiekiem i uważa że dobro należy czynić po cichu – wyjaśnił Semen z godnością.

            -No więc z tym ratowaniem ludzkości to było tak...

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/