Czytając "Achaję"

Czytałem Achaję zaraz po jej publikacji. Niewiele powieści fantasy byłem w stanie przeczytać. Jeszcze mniej zrobiło na mnie wrażenie. Achaja jest wyjątkiem.

*

Kasia Babis uczepiła się scen gdzie bohaterka pod wpływem bólu sika po nogach. Owszem są tam takie sceny. Jak jako mężczyzna je odebrałem? Normalnie. Wiem że kobiety są delikatniejsze. Wiem że określenie "posikać się z bólu" to nie jest przenośnia. Zdarzyło mi się, choć nie jestm kobietą. Czytając współczułem bohaterce i jestem pewien że o to też chodziło autorowi. Achaja jest dla mnie wiarygodna psychologicznie - mamy złamanie bohaterki, stan destrukcji osobowości, refleksję i powolną odbudowę... Towarzyszymy jej na tej drodze współczując w scenach bólu i poniżenia, trzymając kciuki i ciesząc się gdy stanie na nogi. 

Kasia Babis najwyraźniej uznała że faceci czytają te fragmenty dla beki albo waląc sobie konia... Nie oceniajmy jej surowo - zapewne sądzi ludzi po zachowaniach które obserwuje na codzeń w swoim otoczeniu... 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/