dłonie wyciągnięte w powietrzu
- środa, 30, marzec 2022 00:40
- Andrzej Pilipiuk
Początek lat 90-tych był dla Rosji bardzo zły. Rządy wiecznie pijanego jelcyna, zapaść cywilizacyjna, niewyobrażala korupcja, rozdzieranie kraju przez mafie. Totalna nędza gnała rzesze rosjan do Polski... - bo tu dawało się sprzedać na bazarach rozmaite postsowieckie pamiątki, urządzenia mechaniczne, wódkę, spirytus, firanki. prosty sprzęt AGD...
Kupowaliśmy od nich różne różności. Ja nabyłem carski samowar i niezłą wiertarkę.
Handlarze byli różni - nie brakowało wśród nich ludzi wykształconych, kulturalych, nauczycieli czy nawet WUZ-owców. Na legendarnym stadionie X lecia przekształconym w "Jarmark Europa" funkcjonowały np. wypożyczalnie rosyjskich książek...
Widzieliśmy rzesze biednych zdesperowanych ludzi szukających paru groszy tysiące kilometów od domu. Było nam ich żal. Żal wielkiego kraju, żal innego słowiańskiego narodu który popadł w biedę... Nam też się nie przelewało - rozumieliśmy. To była chwila na pogrzebanie dawnych sporów, na wybaczenie dawych krzywd i zwarcie rąk w braterskim uściśku.
Ale chwila minęła i drogi się rozeszły. My powoli czegoś zaczęliśmy się dorabiać. U nich minęła smuta, wrócił car zaczął się proces odbudowy świetnie nam znanego imperium...
Dziś? Dziś czujemy odrazę. Jeszcze szukamy tych nieliczych którzy są w porządku, którzy są zdolni wyzwolić się z propagadnowego zaczadzenia... Reszta? wiemy co myśleć na widok tego agresywnego rosyjskiego motłochu, tych legionów tępych niewolników gotwych na rozkaz kolejnego cara mordować kobiety i dzieci...
Dziś musimy ratować ofiary rosyjskiej agresji. Dziś z ust władców Rosji pod naszym adresem padają paskudne pogróżki a 75-80% "zwykłych rosjan" aprobuje ten język podobnie jak aprobują krwawy podbój Ukrainy.
*
Chwila minęła. Wyciągnięte ręce nie zdołały się spleść. Szkoda.
*
Chwila nadeszła, inna - wyciagnęliśmy ręce do Ukraińców i odpowiedzili przyjacielskim uściskiem. Niezależnie jak potoczą się dalsze losy tej przeklętej wojny to już zostanie.








